Czy można podpisać się po dwóch stronach umowy? Nieoczywiste przypadki konfliktu interesów członka zarządu przy umowach pomiędzy spółkami kapitałowymi

Wstęp

Konflikt interesów występujący po stronie członka zarządu spółki kapitałowej oraz mające temu konfliktowi zaradzić szczególne reguły reprezentacji spółek kapitałowych, określone w art. 210 Kodeksu spółek handlowych – w przypadku spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, oraz art. 379 K.s.h. – w przypadku spółki akcyjnej, nie od dziś stanowią źródło istotnych problemów praktycznych. Wątpliwości pojawiają się jednak nie tylko na gruncie umów zawieranych przez spółkę kapitałową z członkiem jej zarządu, ale także w innych, znacznie bardziej złożonych sytuacjach, do których przepisy K.s.h. nie znajdują wprost zastosowania. 

O ile art. 210 oraz art. 379 K.s.h. regulują sytuację, w których mamy do czynienia z czynnościami prawnymi (umowami) lub sporami pomiędzy spółką a osobą fizyczną – członkiem jej zarządu, o tyle analogiczny problem konfliktu interesów może pojawić się także, gdy po dwóch stronach czynności prawnych mamy do czynienia ze spółkami. Mowa tu o specyficznym, choć dość powszechnym układzie, gdzie po dwóch stronach czynności prawnej występują spółki kapitałowe o jednoosobowym zarządzie, w którego skład wchodzi ta sama osoba fizyczna. Dyspozycja art. 210 (albo art. 379) K.s.h. jako taka nie odnosi się do tego typu sytuacji, ponieważ po obu stronach czynności prawnej występują faktycznie osoby prawne a nie osoba prawna i osoba fizyczna (polskie prawo nie przewiduje możliwości piastowania organów osoby prawnej przez inną osobę prawną). Zgodnie z aktualną linią orzeczniczą Sądu Najwyższego w takiej sytuacji, w celu uniknięcia konfliktu interesów pomiędzy spółką a członkiem zarządu, powinno się stosować art. 108 Kodeksu cywilnego odpowiednio. Niestety takie rozwiązanie, zamiast chronić podmioty obrotu gospodarczego, powoduje dalsze kontrowersje

Zakaz czynności pełnomocnika „z samym sobą”

Przepis art. 108 Kodeksu cywilnego stanowi, że pełnomocnik nie może być drugą stroną czynności prawnej, której dokonuje w imieniu mocodawcy, chyba że co innego wynika z treści pełnomocnictwa albo że ze względu na treść czynności prawnej wyłączona jest możliwość naruszenia interesów mocodawcy. Przepis ten stosuje się odpowiednio w wypadku, gdy pełnomocnik reprezentuje obie strony.

Przepis art. 108 Kodeksu cywilnego reguluje sytuacje, w których po dwóch stronach czynności prawnej staje ta sama osoba. Celem tej regulacji jest zapobieżenie wystąpieniu konfliktu interesów jednej osoby działającej jednocześnie – we własnym imieniu oraz jako pełnomocnik podmiotu trzeciego (lub jako jednoczesny pełnomocnik obu stron czynności prawnej), a w konsekwencji uniknięcie ewentualnego pokrzywdzenia podmiotu reprezentowanego. Ustawodawca, tworząc przepis art. 108 K.c., założył, że konflikt taki co do zasady powstaje, a więc ochrona interesu podmiotu reprezentowanego będzie konieczna w każdej sytuacji, za wyjątkiem dwóch, wprost wskazanych w przepisie:

  1. z treści pełnomocnictwa wynika, że mocodawca przewidział i godził się na układ, w którym to pełnomocnik staje do czynności prawnej z samym sobą;
  2. ze względu na treść czynności prawnej wyłączona jest możliwość naruszenia interesów mocodawcy.

Wyjątki przewidujące dopuszczalność czynności prawnej „z samym sobą”

Zgoda mocodawcy na dokonanie czynności prawnej przez pełnomocnika „z samym sobą”, nie musi wynikać wprost z treści udzielonego pełnomocnictwa, a jej źródłem może być także treść stosunku podstawowego (np. umowy zlecenia) łączącego strony. Dopuszczalność dokonania czynności prawnej przez pełnomocnika „z samym sobą”przewidziana jest także, gdy z treści tej czynności prawnej wynika, że gdyby była ona zawarta z osobą trzecią, a nie z pełnomocnikiem, jej warunki mogłyby być mniej korzystne dla mocodawcy. Okoliczność tę można wykazać poprzez wpisanie w treści pełnomocnictwa poszczególnych elementów umowy. Podobna sytuacja występuje także, gdy mocodawca zastrzegł, że czynność prawna zostanie dokonana tytułem darmym. 

Zakaz czynności prawnej „samym sobą” a reprezentacja osoby prawnej

Interpretacja przepisu art. 108 K.c. na gruncie orzecznictwa idzie obecnie znacznie dalej i wykracza poza modelową sytuację, w której czynność prawną dokonuje pełnomocnik ustanowiony w drodze oświadczenia mocodawcy. Począwszy od uchwały Sądu Najwyższego z dnia 30 maja 1990 r. (sygn. akt III CZP 8/90), mającej moc zasady prawnej, przyjęto, że zakaz dokonywania czynności prawnych przez pełnomocnika z samym sobą znajduje odpowiednie zastosowanie do sytuacji, w której to zamiast pełnomocnika działa organ osoby prawnej. Innymi słowy w takiej sytuacji będziemy mieli do czynienia z następującym układem stron: z jednej strony czynności prawnej będzie występowała osoba fizyczna, działająca w imieniu własnym, natomiast z drugiej – osoba prawna, działająca przez uprawniony do reprezentacji organ (w oryginalnym stanie faktycznym był to dyrektor przedsiębiorstwa państwowego), którego piastunem jest osoba fizyczna będąca jednocześnie stroną tej czynności. 

Reprezentacja spółek z ograniczoną odpowiedzialnością w przypadku tożsamego składu zarządu

W nowszym wyroku z dnia 24 lipca 2009 r. (sygn. II CSK 41/09) Sąd Najwyższy stwierdził, że nie można wykluczyć stosowania art. 108 K.c. również przy czynności prawnej pomiędzy dwiema jednoosobowymi spółkami z ograniczoną odpowiedzialnością, w których jedynym wspólnikiem oraz członkiem zarządu jest ta sama osoba fizyczna. Jak zaznaczył Sąd Najwyższy: „W takiej sytuacji łatwo może dojść do kolizji interesów spółek i ewentualnych wierzycieli, a dokonywane czynności prawne mogą pozostać poza jakąkolwiek kontrolą.”. Jednocześnie w tym samym orzeczeniu stwierdzono, że nie ma podstaw do rozciągania stosowania art. 108 K.c. do wszystkich sytuacji, w których ta sama osoba zasiada w zarządach obu spółek, będących stronami jednej czynności prawnej, co wynika z braku zakazu powiązań pomiędzy spółkami. Jak można jednak zauważyć, zastosowanie art. 108 K.c. we wskazanym orzeczeniu wydaje się wykraczać poza jego pierwotny cel, którym była ochrona interesu mocodawcy, a nie interesu wierzycieli, czy regulacja stosunków wewnętrznych w spółce. Ponadto, w sytuacji takiej jak opisywana, szczególnie wątpliwe jest, aby doszło do naruszenia „interesów mocodawcy”, ponieważ za „mocodawcę” należałoby tutaj uznać udziałowców obu spółek z ograniczoną odpowiedzialnością, którymi w gruncie rzeczy jest ta sama osoba fizyczna.

W kolejnym wyroku z dnia 24 kwietnia 2018 r. (sygn. akt V CSK 425/17) Sąd Najwyższy powtórzył tezę o dopuszczalności analogicznego stosowania art. 108 K.c. do czynności pomiędzy spółkami reprezentowanymi przez tę samą osobę fizyczną będącą członkiem zarządu obu z nich. Sąd Najwyższy wskazał również, że w celu wyłączenia wątpliwości co do konfliktu interesów przy takiej czynności, warto jest, aby w każdej sytuacji zapewnić zastosowanie choć jednej z dwóch przesłanek wyłączającej pokrzywdzenie mocodawcy, o których mowa w art. 108 K.c. W tym kontekście wskazał, że w każdej sytuacji rozważenia wymaga, czy: „(…) w statucie pozwanej spółki znajdowały się postanowienia dopuszczające dokonywanie tego rodzaju czynności prawnych, które mogły być kwalifikowane, jako dokonywane >>z samym sobą<< oraz czy z uwagi na treść analizowanej czynności prawnej wykluczona była możliwość naruszenia interesów pozwanej”. Warto wskazać, że jest to pierwsza próba wyjaśnienia, w jaki sposób spółka mogłaby podejmować takie czynności, jednak wyjaśnienia te nie wydają się szczególnie pomocne w kontekście istotniej niepraktyczności zaproponowanych rozwiązań, zakładających konieczność zmiany umowy spółki przed zawarciem czynności prawnej. 

Reprezentacja spółki przez pełnomocnika ustanowionego przez zarząd

W powyższym kontekście warto również przytoczyć uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 12 stycznia 2022 r. (sygn. III CZP 24/22), w której to Sąd odniósł się do analogicznej sytuacji występującej w układzie, gdzie spółki-strony czynności prawnej reprezentowane były z jednej strony przez prokurenta, a z drugiej – przez pełnomocnika ustanowionego przez członka zarządu, przy czym tą samą osobą fizyczną był prokurent i członek zarządu drugiej ze spółek. Sąd Najwyższy uznał, że i w takiej sytuacji będzie miał odpowiednie zastosowanie zakaz dokonywania czynności przez pełnomocnika z samym sobą

Reprezentacja spółek przez tę samą osobę działającą w ramach zarządu jednoosobowego i wieloosobowego

Z kolei Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 27 lutego 2019 r. (sygn. V ACa 794/17) uznał, że zawarcie umowy pomiędzy dwiema spółkami reprezentowanych przez tę samą osobę fizyczną, działającą w ramach reprezentacji samodzielnej oraz reprezentacji wieloosobowej nie budzi zastrzeżeń na gruncie art. 108 K.c. i nie narusza zakazu zawierania czynności prawnych przez pełnomocnika z samym sobą. 

Konsekwencje zawarcia umowy z naruszeniem zakazu zawierania czynności prawnych przez pełnomocnika „z samym sobą”

Zawarcie umowy z naruszeniem art. 108 K.c., zgodnie z poglądem Sądu Najwyższego (cytowane powyżej wyroki w sprawach: II CSK 41/09, V CSK 425/17, jak również uchwała z dnia 14 września 2007 r., sygn. III CZP 31/07), powoduje konieczność zastosowania sankcji z art. 103 § 1 i 2 K.c. Przepis ten uzależnia ważność czynności prawnej od jej potwierdzenia przez reprezentowaną spółkę. Działanie z naruszenie art. 108 K.c. nie jest więc objęte nieważnością bezwzględną (jak ma to miejsce w przypadku naruszenia art. 210 Kodeksu spółek handlowych), niemiej jednak do rozstrzygnięcia pozostają kwestie, kto byłby uprawniony do potwierdzaniaczynności prawnych dokonanych przez jedynego członka zarząd oraz czy wystarczającym potwierdzeniem jest wykonanie umowy przez strony.

Propozycja rozwiązania problemów ze stosowaniem art. 108 K.c.

Zawieranie umów przez dwie spółki, w szczególności jednoosobowe spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, reprezentowane przez tę samą osobę fizyczną, będącą jednocześnie członkiem jednoosobowego zarządu obu z nich (w tym także pełnomocników lub prokurentów tych spółek), niesie za sobą za każdym razem istotne obawy co do negowania ważności tych umów. Niemniej jednak dla zminimalizowania ryzyka nieważności umów można zastosować następujące rozwiązania:

  1. wprowadzenie w statucie spółki obowiązku wyrażenia zgody na dokonanie tego typu czynności prawnych przez radę nadzorczą lub zgromadzenie wspólników;
  2. w przypadku, gdy zmiana umowy spółki nie jest możliwa, każdorazowe opiniowanie czynności przez radę nadzorczą lub zgromadzenie wspólników – uchwała taka co prawda nie ma mocy wiążącej, ale stanowi niejako przejaw woli mocodawcy (organu powołującego członka zarządu);
  3. w przypadku zmiany składu zarządu – potwierdzanie dokonanych wcześniej czynności przez nowy zarząd (przy założeniu, że w jego skład wchodzi inna osoba niż ta, która zawarła umowę);
  4. wyłączenie możliwości pokrzywdzenia mocodawcy poprzez kształtowanie treści czynności prawnych w sposób nie wywołujący przeświadczenia o preferencyjnym traktowaniu jednej ze stron (np. poprzez kształtowanie warunków umów według warunków rynkowych). 

Wnioski 

Linia orzecznicza przyjęta przez Sąd Najwyższy nie odpowiada w znacznym stopniu aktualnej praktyce obrotu gospodarczego, w szczególności pomija problematykę grup spółek, w których reprezentacja wielu spółek przez tę samą osobę fizyczną jest codziennością. W świetle aktualnego orzecznictwa, w sytuacji zawierania umowy przez spółki reprezentowane przez jednoosobowe zarządy, w których skład wchodzi ta sama osoba fizyczna, nawet jeśli takie spółki reprezentuje prokurent lub pełnomocnik ustanowiony przez zarząd, nie istnieje bezpieczne rozwiązanie, zapewniające absolutną pewność co do tego, że umowa taka nie będzie dotknięta nieważnością względną. Wątpliwości budzi także zagadnienie, kto mógłby tę nieważność względną usunąć składając odpowiednie oświadczenie. W żadnym przypadku nie można też stwierdzić z całą pewnością, że z treści umowy wynika, iż została ona zawarta bez naruszenia interesów mocodawcy. Trudności praktycznych nastręcza także ustalenie, jak miałaby wyglądać zgoda wyrażona do dokonanie czynności „z samym sobą”. 

Konsekwencją powyższego jest brak możliwości ukształtowania treści czynności prawnej pomiędzy dwiema spółkami, reprezentowanymi przez tego samego członka zarządu, w sposób, który nie pozostawiałby pola do kwestionowania takiej czynności. W szczególności nie wydaje się słuszny pogląd Sądu Najwyższego, jakby zgoda na dokonanie czynności prawnych przez członka zarządu z inną spółką, reprezentowaną przez niego, mogła wynikać z umowy spółki. Pamiętać w tym kontekście należy także, że przekazanie kompetencji do zawierania takich umów innemu niż zarząd organowi spółki lub wyznaczonej przez ten organ osobie, może stanowić naruszenie art. 201 § 1 Kodeksu spółek handlowych, co skutkuje bezwzględną nieważnością czynności prawnej. 

Masz problem z reprezentacją spółek przy czynnościach prawnych?

Skontaktuj się z nami.

Kliknij tutaj, napisz do nas lub zadzwoń.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 02-copublikujemy-1024x142.png
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 03-YT-1.png
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 04-LIN.png
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 05-3FB.png
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 06-SPOTI.png
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 07-czymzajmujemy-1024x185.png
Oceń wpis!
[Ocen: 2 Średnia: 5]

O autorze

Strona do poprawnego działania wymaga włączonej obsługi JavaScript w przeglądarce.
Filmy, podcasty, e-booki